Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny to także święto poezji, ustanowione przez UNESCO jesienią 1999 roku. Główne uroczystości tego święta odbywają się w Paryżu. Celem tego dnia jest promocja czytania, pisania, publikowania i nauczania poezji na całym świecie.

UNESCO zadeklarowało, że ten dzień ma “dać nowy impuls, aby docenić poezję oraz poprzeć krajowe, regionalne i międzynarodowe ruchy poetyckie”.

Poezja łączy ludzi w różnym wieku, o różnym pochodzeniu, poglądach czy statusie materialnym. Skłania do refleksji, poznania myśli i emocji innych ludzi, czasem wyjścia poza schemat, uważniejszego spojrzenia, zatrzymania się choć na chwilę.
Pozwala widzieć i rozumieć więcej, czyni życie piękniejszym lub po prostu – bardziej znośnym. Wymaga od nas uwagi, otwartości, empatii.

Co to jest poezja? Zadają sobie to pytanie poeci i czytelnicy od lat. Odpowiedź nie jest prosta, nie jest jedna.

Władysław Broniewski napisał tak:

Robotnik z Radomia

Nie wiem, co to po­ezja,
nie wiem, po co i na co,
wiem, że cza­sa­mi lu­dzie
czy­ta­ją wier­sze i pła­czą.

a po­tem sami pi­szą,
mo­zol­nie i nie­udol­nie,
by od dła­wią­cej ci­szy
łka­ją­ce ser­ce uwol­nić.

A kie­dy syn­ka stra­cił
pe­wien ro­bo­ciarz z Ra­do­mia,
o wier­szu po­my­ślał z pła­czem
i list na­pi­sał do mnie:

“Chłop­czyk był ślicz­ny jak róża,
do­bre, ko­cha­ne dziec­ko…
Wier­szyk niech bę­dzie nie­du­ży,
nie re­li­gij­ny-świec­ki…”

Nie wiem, co to po­ezja,
jest w niej coś z la­ski Moj­że­sza:
stru­mień do­bę­dzie ze ska­ły,
umie za­bi­jać i wskrze­szać.

Z kolei Wisława Szymborska napisała:

Niektórzy lubią poezję

Nie­któ­rzy –
czy­li nie wszy­scy.
Na­wet nie więk­szość wszyst­kich ale mniej­szość.
Nie li­cząc szkół, gdzie się musi,
i sa­mych po­etów,
bę­dzie tych osób chy­ba dwie na ty­siąc.

Lu­bią –
ale lubi się tak­że ro­sół z ma­ka­ro­nem,
lubi się kom­ple­men­ty i ko­lor nie­bie­ski,
lubi się sta­ry sza­lik,
lubi się sta­wiać na swo­im,
lubi się gła­skać psa.

Po­ezję –
Tyl­ko co to ta­kie­go po­ezja.
Nie­jed­na chwiej­na od­po­wiedź
na to py­ta­nie już pa­dła.
A ja nie wiem i nie wiem i trzy­mam się tego
Jak zba­wien­nej po­rę­czy.

W tym trudnym czasie chcemy Was zachęcić, abyście sięgnęli do tomików poetyckich z własnych biblioteczek lub skorzystali z nieprzebranych zasobów cyfrowych (choćby Biblioteki POLONA) i odbyli swoje własne, osobiste spotkanie z poezją.

Spotkanie z poezją może również odbyć się poprzez poezje śpiewaną, która jest połączeniem zmysłów, słowa i melodii, która tkwi w tekście poetyckim. Język polski jest językiem śpiewnym, dlatego teksty w naturalny sposób przejmują melodię i rytmikę. Dwie dziedziny sztuki od wieków przenikają się i uzupełniają wzajemnie. Delikatne muśnięcia dźwięków sprawiają, że słowa wybrzmiewają nowym echem, sensy stają się bardziej namacalne.

Idealna symbioza poezji i muzyki słyszalna jest w utworach Marka Grechuty, fascynujące muzyczne interpretacje wierszy Stachury wykonywał on sam, ale i znane powszechnie Stare Dobre Małżeństwo. Wojciech Młynarski stworzył tętniący życiem, wypełniony ironią świat ballad. Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski wykreowali komiczno-liryczny Kabaret Starszych Panów, do którego z powodzeniem sięgał także Grzegorz Turnau. Pełne dramatyzmu wykonania Ewy Demarczyk również podkreśliły urok wielu wierszy. Ludzka uczuciowość wierszy Poświatowskiej została uchwycona np. w utworach Janusza Radka. To tylko kilka przykładów, które można by mnożyć najpewniej bez końca, bo wciąż pojawia się w muzycznym świecie ktoś, kto sięga po klasykę poezji lub sam poezję tworzy, a następnie ubiera w dźwięki.

Najpopularniejsze utwory polskiej poezji śpiewanej znajdziecie na stronie: https://www.last.fm/pl/tag/poezja+%C5%9Bpiewana

Źródła:

https://ksiazka.net.pl/21-marca-swiatowy-dzien-poezji

https://poezja.org

http://piosenkarnia.pl/swiatowy-dzien-poezji-2019/

 

Światowy Dzień Poezji